"Chemik"
W dniach 15-17 lutego 2008r. w Przęsocinie odbyły się I Mistrzostwa Polic w Marszach na Orientację. Była to jednocześnie pierwsza runda pierwszego sezonu Pucharu Pomorza Zachodniego. Pogoda na zawodach dopisała. Słońce było za chmurami, temperatura poniżej zera, od czasu do czasu lodowaty wiatr, sucho. Rywalizacja rozegrała się w trzech kategoriach: TP - nasi najmłodsi zawodnicy, TJ - juniorzy i TS – ludzie z najbogatszym bagażem doświadczeń.
Z kategorią TP jest mały problem. Wiadoma, że zawodnicy przybyli, wystartowali, trasę ukończyli wszyscy, jednak nie wiadomo gdzie się podziały wyniki? Oczywiście z czasem się to wyjaśni i odnajdziemy zwycięzców tej kategorii, jednak na razie przeczytajcie jak to było w kategoriach TJ i TS.
Na pierwszym dziennym etapie starsze kategorie nie przemęczyły się. Trasa nie była trudna. Wiodła drogami w bardzo przyjemnej okolicy – niedzielny spacerek. Było tak chyba po to by uśpić czujność zawodników… Na drugim etapie juniorzy dostali mapę „Serca dwa”. Należało tu wpasować do każdego z pięciu serduszek, po dwa serca z bardzo „ubogą” treścią mapy. W oczach juniorskich widać było przerażenie. Długo na starcie zastanawiali się co ze sobą począć, czy mają płakać, wracać do bazy, czy spróbować pokonać przeciwności losu i z sercem na ramieniu wejść w ten bezduszny las.
Drużyny seniorów nie miały łatwiej. Świeżo upieczony Przodownik InO, Marcin Kaczyński podarował nam „Drabinę” złożoną z ośmiu wycinków o niepełnej treści mapy, które trzeba było właściwie zlokalizować. Etap bardzo ciekawy. Jednak na przejście tej drabinki kolega za dużo czasu uczestnikom nie podarował. Wszystkie zespoły na metę dotarły z podwyższonym pulsem… no prawie wszystkie.
Przed etapem nocnym wśród juniorach mała roszada. Zespół zajmujący po etapach dziennych pierwsze miejsce rozpadł się. Jakub Żurawski i Bartłomiej Mazan postanowili powalczyć o pierwsze miejsce osobno. Czy wyszło im to na dobre? W TS-ach na pierwszym miejscu Krzysztof Moraczewski
i Hubert Świerczyński, ale bez druzgoczącej przewagi nad rywalami. Czy starczyło im sił by utrzymać prowadzenie? W końcu las nocą jest pełen niespodzianek… i dzików.
Wyniki. W kategorii TJ zwyciężył zespół ze Stargardu Szczecińskiego w składzie Norbert Sulżycki i Marcin Żurawik. Mimo, iż po dwóch etapach zajmowali drugie miejsce, na ostatnim, trzecim etapie drobili straty, co pozwoliło im wygrać zawody. Drugie miejsce zajął Bartłomiej Mazan, a trzecie Jakub Żurawski.
W kategorii TS zwyciężyli Krzysztof Moraczewski
i Hubert Świerczyński, którzy do końca toczyli walkę z Małgorzatą Kucharską i Marcinem Hoffmannem.
Na trzecim miejscu uplasował się zespół ze Stargardu Szczecińskiego w składzie Wojciech Wieczorek i Marcin Bartoszewski. Zwycięzcy kategorii TS przekazali wygrany puchar jedynej dziewczynie, która ukończyła wszystkie etapy w kategorii TS, doceniając jej wytrwałość i poświęcenie - Małgorzacie Kucharskiej. Wielkie podziękowania dla wszystkich, którzy poświecili swój czas i energię na zorganizowanie tej imprezy. Zawody były bardzo udane i miejmy nadzieję, że za rok się znowu odbędą się w Przęsocinie.
Hubert Świerczyński |