 | |  | | | Nawigacja
PORTAL | 
|
NASZ KLUB | 
|
DO POBRANIA | 
|
|
| |  | |  |
 | |  | | | | Pliki do pobrania Ostatnio dodane
Najchętniej pobierane
|
| |  | |  |
|
 | |  | | | Wieczorny rajd na orientację „III Świetlik 2007” 10 marca 2007 roku odbył się dookoło Jeziora Goplany wieczorny rajd na orientację (w skrócie InO) „Świetlik”, organizowany przez klub „Wiking”. Nasza szkoła uczestniczyła w rajdzie w składzie: Kamila Kusiewicz (czyli autorka sprawozdania i zarazem kapitan od siedmiu boleści), Monika Korenkiewicz (tu przede wszystkim chodziło nam o kompas i umiejętności), Ania Bosak (okazjonalny punkt charakterystyczny z herbatą), Ania Rusznica (nasza uczennica, ale jak wiadomo uczniowie przerastają swoich nauczycieli), a także wsparcie ze Szkoły Salezjańskiej: Kuba Mazurkiewicz (harcerz, który jedyny wiedział, co to busola), Asia Sylwanowicz (czyli osoba do latania tam i z powrotem) i Natalia Dziak (wielki umysł do szyfrów). Grupka ta przemierzała okolice jeziorka pod opieką nieocenionej pani Krystyny Mackiewicz.
Ponieważ był to wieczorny rajd, zaczynał się dosyć późno (kiedy się skończył, nie było już widać, kto koło kogo stoi). Na starcie dostaliśmy tylko mapy, kompasy i parę wskazówek, i już musieliśmy ruszać w drogę. Mapki były łatwe i czytelne. Naniesione na nich nazwy np. „Droga Ducha Świetlusa” lub „Wzgórze Wisielców”, ułatwiały lub utrudniały wykonanie zadania.Na naszej drodze znajdowało się dziewięć do odnalezienia. Grupy miały przejść wyznaczoną trasę i zaznaczyć punkty oraz wykonać zadania, a później znaleźć skarb.
Tak więc wyruszyliśmy, mając oczy szeroko otwarte. Pierwszy punkt nie stanowił problemu, choć na początku próbowaliśmy dociec, czy na trasie znajdują się punkty stowarzyszone (czyli punkty – pułapki), ale doszliśmy do wniosku, że takowe nie istnieją. Już przy punkcie drugim, na którym urządzono strzelnicę, okazało się, że się pomyliliśmy. Tu właśnie Kubuś, wykazał się najmniejszym zezem z całej grupy (nie miał zresztą wyjścia). I tu właśnie pomyliliśmy się, ale konsekwencje tego były nieduże. Przy trzecim punkcie za to Natalia złamała szyfr, którego nikt nie znał, a informował, że skarb znajduje się w Jęczydołach. Po drodze dostaliśmy zagadki, nad którymi najwięcej biedziła się nasza pani Krystyna. Dalej poszło gładko, aż do siódmego punktu. Przy siódemce stały „trzy wiedźmy” (jakieś takie młode były i w dżinsach…), które wpuszczały tylko jedną osobę. Pech... i moja drużyna chciała, żebym to była ja. Widać już, jaką to ja mam odważną drużynę…Wiedźmy nie chciały odpowiedzieć na moje pytanie:„W którym z dołów nie znajduje się skarb?”, powiedziały tylko, żebym spojrzała na kartę. Napis zrobiony z punktów układał się w „azymut 460 stopni”. Tak więc popędziliśmy w dalszą drogę (spóźnieni byliśmy baaaaaaaaardzo), zaznaczając na chybił – trafił dwa ostatnie punkty i lądując w końcu na mecie.
Nasza drużyna nie wróciła z czymś materialnym do domu, tylko z dobrymi humorami i obietnicami, że „na następnym rajdzie będziemy pierwsi”. Jeśli jednak ktoś chciałby wiedzieć która szkoła wygrała, radzę sprawdzić to na oficjalnej stronie Klubu „Wiking” (www.wiking.szczecin.pl).
Podsumowując, oby więcej było takich rajdów.
Kamila Kusiewicz
|
| |  | |  |
 | |  | | | Komentarze Brak komentarzy.
|
| |  | |  |
 | |  | | | Dodaj komentarz Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
| |  | |  |
|
 | |  | | | Logowanie
Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem? Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
| |  | |  |
 | |  | | | Załóż kontoJeśli chcesz założyć konto na Allegro, zrób to wchodząc przez poniższy odnośnik. Serdecznie dziękujemy.
Koszulki ?? Czemu nie :)
|
| |  | |  |
|